No tak to tak ogólnie to nie miała być to pani

chociaż przyznam, że tak wyszło

Jest to filmowa wersja L'a z mangi Death Note'a

Na początku w ogóle to nie tak miało wyglądać, z czasem zmieniłem render, potem już nie chciało mi się z tym bawić walnąłem 2 brushe w tle i to zostawiłem. Co do pixelozy jestem prawie pewny, że to wina nadmiernego sharpena na nie tej warstwie co trzeba. Ramki chyba wywale bo nikomu do gustu nie przypadają. I wberw pozorom poprzednie prace to była kwestia 5-10 minut, nad tą siedziałem godzinę
EDIT: Wydaje mi sie, że im więcej się staram i poświęcam na coś czasu, tym gorzej wychodzi. Kolejny przykład.
6.
EDIT2:
6b.
