Velbon DF-40
Używam od roku. Nieludzko katowany, naście razy spadał, raz się nawet topił. Solidny, stoi jak mu każesz. Największą wadą mechanizm mocowania złączki. Ale mimo moich obaw rok już trzyma, więc nie jest tak źle. A ja o statyw naprawdę NIE DBAM, że się tak brzydko przyznam

Niemniej świadczy to na plus, skoro jeszcze jest w dobrym stanie i służy. Głowica obracana we wszystkich kierunkach. Wysokość wysięgnika to jakieś 170cm, ale ja i tak używam max 1m, jako że statyw służy mi do widoków i night street photo. W warunkach domowych podejrzewam wytzryma ze 20 lat
Wyżej jest już tylko sensowny Manfrotto. Velbon to firmówka, ale w pełni amatorska, więc bez cudów. Masz jednak gwarancję że nie kupujesz żadnego no-name'a. Hej!
PS. I tak - jest solidny. Masz na to moje słowo.