Podobają mi się kolory, układ przez powyższe
wrażenie już mniej. Gdyby poszukać ciekawych
łączeń to rozwiązanie gotowe. A z tymi czarnymi
plamkami jest różnie: jedne nadają się do usunięcia
(te kropkowate), ale pozostałe (te wychodzące z cienia),
do rozbudowania. Jeśli zakreśli się na ich krawędziach
światło, wyjdą ładne słupy chmur. Szczerze, to bardziej
irytujące są te jasne plamki imitujące rozbłyski.
Całość także jeśli o ostrość chodzi jest identyczna,
rozważyłbym podkreślenie jakiegoś jednego miejsca
z naprawdę bogato zarysowanym detalem
pozdro!