Jedyne co mogę skrytykować, to szpetota tego ostatniego wybryku genetycznego.

Dobrze, że Emmy w naturze tak nie wygląda. Warsztatowo wg mnie bardzo wysoki poziom. Pozwolę się nie zgodzić z poprzednim krytykiem, który to stwierdził, że to tylko wygładzanie skóry. Wg mnie to naprawdę świetne prace, zawierające pełną gamę trików, dzięki którym można na niektórych patrzeć bez odrazy. Czekam na więcej.